header image
Start arrow Historia arrow Wydarzenia, aktualności, relacje... arrow Jubileusz 50 lecia Święceń Kapłańskich Ks. Infułata Kazimierza Bownika
Jubileusz 50 lecia Święceń Kapłańskich Ks. Infułata Kazimierza Bownika Drukuj E-mail
Napisał S. Cypriana   
Saturday, 12 November 2011
Spis stron
Jubileusz 50 lecia Święceń Kapłańskich Ks. Infułata Kazimierza Bownika
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5



Przyszedł czas na dziękczynne słowo Ks. Jubilata

Image
Przed 50 laty  15 października zbiegł się z niedzielą. Podczas porannej Mszy Świętej dla alumnów w kościele seminaryjnym o godz. 7.00 ówczesny sufragan lubelski Ks. Bp Jan Mazur udzielił mi święceń kapłańskich. Uroczyste święcenia moich Kolegów z roku odbyły się 9 kwietnia w lubelskiej katedrze, nic też dziwnego, że moje święcenia nie były znaczącym wydarzeniem dla lokalnego Kościoła. Rodzicom i kilkorgu osobom z rodziny udało się jakoś dotrzeć na czas z Kraśnika do Lublina pierwszym porannym pociągiem. Po święceniach spędziłem kilka chwil z rodziną na tzw. furcie (nie było w zwyczaju za tamtych czasów zapraszać czy tym bardziej gościć rodziny na terenie seminarium). Rodzina niebawem odjechała, a ja wróciłem do swojego pokoiku w starym gmachu, który dzieliłem z Ks. Heniem Misztalem, rozpoczynającym (po roku pracy w Tomaszowie) studia na Wydziale Prawa Kanonicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jedynymi gośćmi, którzy wtargnęli do tegoż pokoiku byli młodsi o kilka lat koledzy, którzy w tym dniu otrzymali niższe święcenia (zwane dziś posługami). Po wzajemnym złożeniu życzeń obdarzyłem ich prymicyjnymi obrazkami, których zdobycie wówczas nie było prostą sprawą. Nazajutrz, w poniedziałek, w godzinach porannych odprawiłem w  seminaryjnym kościele Mszę Świętą na której kazanie wygłosił mój niezapomniany ojciec duchowny Ks. Bogumił Efner. Nocnym pociągiem (z Ks. Czesławem Pulińskim)  udałem się na Jasną Górę, gdzie we wtorek rano odprawiłem Mszę Św. w kaplicy Matki Bożej.

Za tydzień w Kraśniku odbyły się prymicje w Kraśniku, przy bardzo licznym udziale kapłanów, moich kolegów z roku, okolicznych księży, wychowawców z seminarium i przyjaciół.


Już w środę po prymicjach musiałem udać się do mojej pierwszej parafii w Goraju.


Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że nie muszę, jak inni Księża Jubilaci, przedstawiać choćby krótkiego życiorysu, gdyż kilka lat temu ukazały się moje refleksje autobiograficzne „Zwyczajne świadectwo” i kto był ciekawy (zwłaszcza w Chełmie) mógł sobie tę książkę nabyć i wszystkiego się dowiedzieć. Chcę tylko dla sprawiedliwości powiedzieć, że moja praca na wszystkich trzech wikariatach (Goraj, Puławy, Lubartów) była bardzo wdzięczna. Spotkałem wspaniałych ludzi – parafian. Miałem mądrych proboszczów i serdecznych kolegów – kapłanów. To samo mogę powiedzieć o obydwu probostwach: Brzeźnica Bychawska (4 lata) i Chełm (31 lat).

Na obrazku jubileuszowym napisałem:
„Dobry Boże, dziękuję Ci za Rodziców, Rodzinę, Wychowawców, Przyjaciół i niezliczoną rzeszę wspaniałych ludzi, których s[potkałem i którym posługiwałem na kapłańskiej drodze ...”

Myśląc dzisiaj o bardzo wielu z nich modlę się serdecznie „wieczny odpoczynek racz im dać Panie”. Są to Rodzice Helena i Jan, nauczyciele, wychowawcy z moim szkolnym prefektem Ks. Henrykiem Kozłowskim i seminaryjnymi wychowawcami: Ks. Karolem Konopką, Bogumiłem Efnerem, Pawłem Pałką; Księża Biskupi: Jan Mazur, Piotr Kałwa,  Tomasz Wilczyński,, Henryk Strąkowski, Józef Drzazga, Edmund Ilcewicz, Zygmunt Kamiński, Piotr Hemperek i Ks. Abp Józef Życiński; moi proboszczowie: Antoni Zieliński, Zygmunt Adamczewski i Walenty Ligaj, ... Demetriusz Filipowicz i Marceli Mrozek; wikariusze: Ks. Kazimierz Malinowski, Zygmunt Szafran, Mariusz Madej i Jacek Kopciowski oraz kursowi koledzy: Bolesław Bartkowski, Jan Bolesta, Tomasz Duda,, Kazimierz Florek, Władysław Kogut, Józef Osiecki, Edward Pudełko, Janusz Smal, Stefan Soszka. W tę modlitwę za zmarłych włączam bardzo wielu wspaniałych ludzi świeckich i duchownych, którym bardzo wiele zawdzięczam.

Image
Cieszę się, że tak wielu moich dobroczyńców i przyjaciół doczekało (razem ze mną) tego jubileuszu:
   • Ks. Abp Bolesław Pylak –dziękuję za 56 lat cierpliwej, mądrej życzliwości, oraz ojcowskiej, tolerancji, której czasem nadużywałem za co pokornie przepraszam
   • Księża Profesorowie  Czesław Bartnik i Franciszek Greniuk
   • Ks. Kan. Marian Dwornicki – mój kaznodzieja prymicyjny,
   • Starsi Koledzy z Seminarium – Wychowawcy –
      - Ks.  Wojciech Gorajski,
      - Ks. Edward Sereda
      - Ks. Walerian Słomka
      - Ks.  Jan Augustynek
   • Ks. Jerzy Jabłoński – wikariusz kraśnicki,
   • Kolejnym Kolegą wychowawcą (już w pracy parafialnej) jest – Ks. Marian Malarz – artysta malarz.


Wszyscy moi wychowawcy uwrażliwiali mnie na dobro i prawdę ...  Ks. Malarz otwierał mi oczy także na piękno.

Mógłbym długo wyliczać osoby, które pomogły mi i nadal pomagają dorastać do wymogów, jakie stawia mi Kościół.

Także wielu młodszym od siebie, bo i od nich dużo się uczyłem, serdecznie dziękuję, składając tę wdzięczność na ręce Ks. Bpa Mieczysława Cisło, dziękując także za dzisiejszą obecność i piękne słowa homilii... tyleż niezasłużonych pochwał.

Podziękowawszy wychowawcom, kieruję słowa wdzięczności do wszystkich, od których doznałem i ciągle doznaję dobroci.


Mam dzisiaj wyjątkową, zapewne ostatnią już w takim wymiarze okazję by powiedzieć szczere „dziękuję” przynajmniej niektórym, którzy dzisiaj uczestniczą w jubileuszowym dziękczynieniu:

   • Rodzinie – na ręce jedynej mojej Siostry Ireny, pozdrawiając Jej Dzieci, Wnuki i Prawnuki

   • Kolegom z roku studiów i święceń, oraz wszystkim Kolegom z czasów studiów i pracy kapłańskiej,

   • Przełożonym – na ręce obecnych

   • Ks. Abp-owi Bolesławowi Pylakowi, Ks. Bp Mieczysławowi Cisło, Ks. Bp. Ryszardowi Karpińskiemu, Arturowi Mizińskiemu, Józefowi Wróblowi,

   • Kapłanom miasta Chełma i dekanatu Chełm Wsch. Na ręce Ks. dziekanów: Józefa Piłata i Tadeusza Kądziołki,

   • Moim bardzo drogim Księżom Wikariuszom (45), którzy dzielili na swoich barkach trud i odpowiedzialność za duchowe dobro parafii Mariackiej.

   • Moim Uczniom i Uczennicom, Wychowankom duchownym i świeckim. Szczycę się ich życiową postawą. Wielu z nich onieśmiela mnie okazywaną mi wdzięcznością i przywiązaniem – co się szczególnie objawia w chwilach choroby i życiowych doświadczeń. Gdybym miał własnych synów czy wnuków nie okazaliby mi  tyle troski i pomocy co Ks. Dr Marian Duma czy Ks. Prof. Krzysztof Góźdź. Na ich ręce składam dziś moim duchownym i świeckim uczniom i wychowankom gorącą podziękę, zapewniając o mojej ojcowskiej przyjaźni i codziennej modlitwie.

   • Ta serdeczność moich wychowanków i przyjaciół została w wyjątkowy sposób wyakcentowana przez poświęcenie mi październikowego numeru czasopisma „Powinność”.  Składam gorące podziękowanie - P. Dr Eugeniuszowi Wilkowskiemu redaktorowi naczelnemu za pomysł i konsekwentna uporczywą jego realizację i  Ks. Biskupowi Mieczysławowi Cisło, którego tekst otwiera ten numer a także autorom tekstów: S. Cyprianie Konachowicz, Janinie Łopałło, Ewie Rojek-Książek, Janinie Biegalskiej, Edytcie Chudobie, Janowi Fiedurkowi, Pawłowi Politowskiemu, Ks. Januszowi Krzakowi, Ks. Marianowi Wysockiemu, Ks. Józefowi Piłatowi, Ks. Krzysztofowi Góździowi, Ks. Tadeuszowi Guzowi, Ks. Dariuszowi Tkaczykowi. Zaznaczę tylko, że te teksty były pisane sercem, toteż przedstawiają Ks. K. Bownika, nie takim jakim był czy jest, ale takim jakim być powinien. Nakreślono mi więc normy do których nigdy nie dorosnę.

   • Nie jest tajemnicą, że nigdy nie cieszyłem się dobrym zdrowiem. To, że mogłem w jakiej takiej kondycji służyć Kościołowi przez 50 lat, to wielka zasługa świata lekarskiego. Dlatego w ich kierunku czynię głęboki ukłon.
Bardzo dobrym i wrażliwym lekarzom i wszystkim pracownikom lecznictwa z terenu naszego miasta składam wyrazy wdzięczności na ręce p. Dr.  Stanisława Litwina – nestora chełmskich lekarzy (i mojego przyjaciela?)


Wprawdzie gościmy dzisiaj J.M. Rektora Uniwersytetu Medycznego w Lublinie Prof. Andrzeja Książka (z racji naszej wieloletniej przyjaźni), którego serdecznie pozdrawiam – to jednak swoją wielką wdzięczność skieruję do P. Dr Adama Jędzury – ordynatora oddz. Urologii  Szpitala Kolejowego, do P. Dr. Krzysztofa Kupisza, ordynatora oddz. Otolaryngologii Szpitala Wojewódzkiego Im. St. Kard. Wyszyńskiego w Lublinie i P. Dr Marka Ogrodnika. To przez nich – przez ich lekarski geniusz Boska Opatrzność, okazała mi swoją łaskawość. Wielkie Bóg zapłać! Także dla personelu ww. oddziałów.


   • Dziękuję przedstawicielom parafii, w których pracowałem (Goraj, Puławy, Lubartów, Brzeźnica Bychawska i Chełm)
Moją posługę kapłańską w Chełmie w Parafii Mariackiej traktuje jako wielka łaskawość Bożą, która dokonała się przez decyzję Ks. Abp Bolesława Pylaka.
Mówiąc wszakże o Chełmie, nie mogę zawęzić swojej wdzięczności do Parafii Mariackiej, bowiem służąc tej parafii korzystałem z życzliwości wielu ludzi i instytucji z poza jej granic( przepraszam ze nie będę dziękował imiennie).
Dziękuję więc: Wojewodom Chełmskim i całemu Urzędowi Wojewódzkiemu (dopóki istniał) – obecnie Urzędowi Marszałkowskiemu w Lublinie, Prezydentom Chełma i Urzędowi Miasta, Starostwu Chełmskiemu
Dyrektorom chełmskich szkół (różnych stopni) tudzież Kuratorium Oświaty i Pracownikom Kuratorium.
Zakładom i instytucjom, szczególnie M.P.G.K. i Cementowni
Inteligencji technicznej i służbom konserwatorskim, rzemieślnikom i przedsiębiorcom.
Służbom mundurowym i i całej społeczności Chełmskiej,
– Wszystkim stanom i wszystkim grupom duszpasterskim Parafii Mariackiej – dziękuję serdecznie za lata rzetelnej współpracy, a obecnie za życzliwe, pełne szacunku i wdzięczności, wręcz rodzinne relacje. 

   • Siostrom zakonnym – Benedyktynkom Misjonarkom za ich błogosławioną obecność i ogromny wkład duszpasterski w funkcjonowaniu mojej parafii. Te podziękowanie składam na ręce Matki Generalnej – Martyny Wysockiej i sióstr przełożonych domu – s. Kindze, S. Maksymilianie, S. Cyprianie i S. Angelice.

   • Gospodyni – P. Stanisławie Kierepka – za 37 lat niełatwej a jakże niezbędnej pracy

   • P. Organiście – nie tylko za obowiązkowość i rzetelność w pełnieniu służby w kościele i kancelarii przez 30 lat, lecz także okazywaną mi serdeczność i pomoc w codziennym życiu.

   • Organizatorom jubileuszu, który jest jakby apogeum doznawanej przez pół wieku życzliwości –
      - dzieci (pod kierunkiem sióstr)
      - delegacje moich uczniów i wychowawców składające mi życzenia z poprzednich parafii
      - goście z poza wymienionych parafii: Państwo T i L Jasińscy ze Szczecina,
      - Ks. Kazimierz Mitus i Ks. Mucha Z Kanady  i Ks.Ochalski z Niemiec Halina Szczygieł z Tyczyna

      - grupy parafialne – Koła Różańcowe, Rodzina Różańcowa, Przewodnicy, Rada Duszpasterska
      - schola z przed lat
      - Ks. Piotrowi Wojtysiakowi za przygotowanie i przeprowadzenie jubileuszowej liturgii
      - Aktualnym Duszpasterzom – Na ręce Ks. Proboszcza Tadeusza Kądziołki Ks. Marka Lubelskiego i mojego współbrata w rezydecnckiej doli Ks. Kanonika  Stanisława Tujaka składam braterskie podziękowanie za wszelką życzliwość i pomoc w ciągu minionych 2 lat i pomoc w przygotowaniu dzisiejszej uroczystości.
      - Niebawem przeniesiemy się do pomieszczeń III LO na druga część jubileuszowego świętowania- jako że nie dysponujemy w parafii odpowiednia salą. Chcę bardzo gorąco podziękować Pani Dyrektor III LO mgr Edycie Chudobie za wielkoduszne przyjęcie nas w progi tej pięknej szkoły i trud przygotowania jaki podjęła wraz ze swymi technicznymi pracownikami
      - Dziękuję też p. Zofii Raczek, która zadbała, by uczestnicy jubileuszu kapłańskiego nie wracali do domu głodni.
Jestem świadomy, że nie zdołam podziękować wszystkim, ale i tak przekroczyłem stosowny limit czasu. Zaręczam wszakże, że moja wdzięczność, którą pielęgnuję w pamięci i w sercu nie zestarzeje się razem ze mną i będę ją wyrażał w modlitwie do końca moich dni.


Image
Uroczyste błogosławieństwo i śpiew na zakończenie dopełniły liturgii Mszy Świętej.


Image
Natychmiast po powrocie do zakrystii Ks. Jubilat, jeszcze w ornacie, wrócił na prezbiterium, by odebrać życzenia od wielu, wielu delegacji. Zaproszonych Gości poprosił by udali się do pomieszczeń III LO i pod przewodnictwem Ks. Arcybiskupa rozpoczęli agapę. Honory gospodarza pełniła P. Dyrektor Edyta Chudoba.